Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /home/blejdsun/domains/wpadnij.info/public_html/wiersze/conn_mysql.php on line 2 Do Magdaleny - Gawin Sebastian Polskie wiersze : Poezja : Wierszyki : Romantyczne Wiersze: Ody

wybierz autora wierszy (układ alfabetyczny w/g autorów):  a b c d e f g h i j k l ł n o p r s t u w y z ż 

Polskie Wiersze tylko tutaj znajdziesz wielotysięczna bazę polskich wierszy, wiersze największych polskich poetów, wiersze miłosne, wiersze patriotyczne, wiersze poetów mniej znanych lub anonimowych, wasza poezja - internautów. W bazie wierszy znajdziesz piękne wiersze dla dzieci, wiersze na dobranoc, najpiękniejsze i najpopularniejsze wiersze bajki dla dzieci. U nas największa baza poezji. Polskie wiersze i wierszyki. Zapraszamy!

Autor : Gawin Sebastian
Tytul : Do Magdaleny

Stałem gdzieś na skraju mroku z dniem,
Myśli bezwiednie przepływały przeze mnie,
Jak rozstrojone radio, chaotyczny szum,
W przebłyskach jedynie słychać było głos,
W bezwzględnej wspomnień pełnej głowie,
Łykając je wszystkie, czułem się jak liść,
Targany przez wiatr, lecąc daleko,
Będąc jednak tutaj, na jawie,
Daleko jednak stąd, nie widać gwiazd już,
Zgasły, tak jak gaśnie Słońce co dnia,
W płaszcz mroku przebrałem się,
Wtedy tylko mogę być tam, gdzie serce me jest,
Tyle tylko razem, ile do otwarcia oczu,
Do kolejnego świata ujrzenia,
Nawet gdy patrzeć na niego nie możesz,
Nieczuły on na bezradności małego dziecka,
Które samo jak palec, wciąż szuka,
Spod stóp jego ucieka w popłochu nadzieja,
Nie widzi jej choć tak blisko jest,
W głębi jego, ona umiera ostatnia,
Nadzieja przychodzi wraz z drugim człowiekiem,
Wszystko chaotyczne, lecz w tym chaosie,
Porządek wszystko ma, każdy mały liść,
Choć targany na wietrze swe miejsce ma,
Każdy mały gest nieważny dla nas jest,
Jednak wiele znaczyć może, nawet jedno słowo,
Ono potrafi zmienić wszystko,
Wnieść coś w umarłe życie szarości dnia,
Będzie lśnić jak diament wśród kamieni,
Będzie bronią silniejszą od miecza,
Słowo nie rdzewieje ono żyje własnym, życiem,
Raz wypowiedziane może zawisnąć w powietrzu,
Zapaść gdzieś głęboko w umyśle,
Czekając na ponowne ożywienie,
Obudzenie ze snu, jak lewitujący szmer,
Znów żyje, żyje głęboko w Nas,
To Kocham jak na wietrze wieje,
Nie widzisz go... bo nie możesz,
Nie zrozumisz... nie możesz tego zrobić,
Jedyne co zdołasz to poczuć,
Nie opiszę tego, nikomu się to nie udało,
Uczucie jest wszystkim, dla każdego inne,
Możesz uciekać i tak nie zdołasz,
Możesz wiele, jednak nie możesz nic...
Nie gdy ktoś żyje w Tobie,
Cokolwiek zrobisz, zawsze będzie,
Gdziekolwiek pójdziesz, nie będziesz sam,
Zawsze i wszędzie, śmierć już wtedy nie istnieje,
Jest tylko przejściem w inną przestrzeń,
Wtedy gdy ciało już śpi, wiecznym snem,
Gdy serca przestaną już wybijać swój rytm,
Gdy zdawać się może, ze nie ma już nic,
Jest więcej niż być może,
Nie ma ludzi, powłok skóry i kości,
Pozostają uczucia, myśli, takie nagie,
Czyste i prawdziwe, nigdy tak bardzo,
Nie ma słów, nie one grają pierwsze skrzypce,
Jednak jesteśmy My, inni bardzo od tych,
Którzy kiedyś byli, zmieniło się wiele,
Nie zmieniło się jedno, nasza miłość...


 

Warning: file(http://seolink.y5y.pl/linki_rot/wiersze.wpadnij.info): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/blejdsun/domains/wpadnij.info/public_html/wiersze/show_links.php on line 33
.
stat4u

Warning: file(http://seolink.y5y.pl/linki-z1.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/blejdsun/domains/wpadnij.info/public_html/wiersze/index.php on line 191 -|-